Sałatka makaronowa z łososiem jest prosta i szybka w przygotowaniu. Przyrządzam jest z makaronu, surowego łososia, zielonego groszku i słonych kaparów, a podaję w delikatnym sosie ze świeżych pomidorów posypaną sporą ilością świeżo zmielonego pieprzu. Dobrze, aby sałatka była konsumowana w temperaturze pokojowej, ponieważ podana prosto z lodówki nie ma żadnego smaku. A tak w ogóle jaki jest sens jedzenia produktów od razu po wyjęciu ich z lodówki?
Składniki
100 gramów fileta z łososia (bez skóry)
150 gramów makaronu np. kokardki
garść zielonego groszku (mrożonego)
2 łyżeczki kaparów
3 pomidory typu Lima
oliwa extra vergine
sól, pieprz
Sałatka makaronowa z łososiem przepis
Makaron wrzuć na gotującą się osoloną wodę i gotuj go do stanu „al dente” (na ząb). Po ugotowaniu makaron odcedź, przelej zimną wodą, wlej do niego łyżkę oliwy, zamieszaj i odstaw na bok.
Pomidory natnij na krzyż po przeciwległych stronach, a następnie zalej wrzątkiem i pozostaw na minutę. Po tym czasie włóż pomidory pod zimną bieżącą wodę i zdejmij z nich skórki.
Pokrój pomidory w drobną kostkę usuwając nadmiar wody.
W osobnym garnku gotuj krótko w osolonej wodzie groszek. Gdy będzie „al dente” odcedź go, a następnie przelej zimną wodą, aby zachował swój piękny kolor. Dodaj groszek do makaronu i zamieszaj całość.
Na patelni rozgrzej 2 łyżki oliwy, a następnie smaż posolonego łososia z obu stron na dość mocnym ogniu przez 2-3 minuty.
Wyjmij rybę z patelni i odstaw na bok. Patelnię postaw z powrotem na ogień i wrzuć przygotowane wcześniej pomidory.
Pomidory posól, posyp świeżo zmielonym pieprzem, a następnie wlej do nich nieco oliwy, tak aby po 2-3 minutach ich smażenia na średnim ogniu uzyskać w miarę jednolity sos pomidorowy. W tym punkcie możesz dodać także do pomidorów posiekaną świeżą bazylię.
Gotowy sos pomidorowy przelej do makaronu z groszkiem. Dodaj teraz kawałki usmażonego wcześniej łososia, kapary i posól całość do smaku. Na koniec posyp sałatkę dość obficie świeżo zmielonym pieprzem.
Zamieszaj delikatnie całości i pozostaw w temperaturze pokojowej na około godzinę, aby smaki „przegryzły się”.
A może by tak rzucić wszystko i zjeść pyszny <<omlet cesarski Kaiserschmarrn>>? Koniecznie, bo smakuje naprawdę po cesarsku.